Pn–Pt 10:00–20:00, Sb 10:00–18:00, Niedz. wolne
Rezerwacja online
Godziny pracy:
Pn.–Pt. 10:00 – 20:00
Sobota 10:00 – 18:00
Niedziela – Zamknięte

Jak często trzeba strzyc psa?

Grooming w Poznaniu to pytanie, z którym właściciele psów mierzą się średnio co kilka tygodni — szczególnie gdy sierść zaczyna zasłaniać oczy albo pies wraca z parku z trawą wplątaną w futro. Ale odpowiedź na pytanie „jak często” zależy od rasy, struktury sierści i stylu życia psa — nie od tego, kiedy właściciel ma czas. W tym artykule wyjaśniamy, jak ustalić optymalny rytm wizyt i czego unikać, żeby nie doprowadzić do sytuacji, której nie da się naprawić szczotką.

Jak długość i struktura sierści wyznaczają rytm strzyżenia

Psy dzielą się grubszo na trzy grupy: te, które trzeba strzyc regularnie, te, które wymagają trymowania, i te, które nie potrzebują strzyżenia w ogóle — ale i tak wymagają pielęgnacji sierści psa co kilka tygodni. Ta ostatnia grupa zaskakuje wielu właścicieli.

Rasy z sierścią stale rosnącą — pudel, maltańczyk, bichon, york — wymagają strzyżenia psów co 6–8 tygodni. To nie jest orientacyjna wskazówka. To granica, po której sierść zaczyna się matowić, zbijać i ciągnąć skórę. Właściciele, którzy przychodzą z psem raz na cztery miesiące, często słyszą od groomera, że sierść nadaje się tylko do golenia — bo wyczesanie jej bez bólu dla psa jest już niemożliwe.

Rasy szorstkowłose — foxterrier, sznaucer, irish terrier — wymagają trymowania, a nie strzyżenia maszynką. Trymowanie polega na ręcznym wyrywaniu martwego podszerstka i pozwala zachować twardość oraz strukturę sierści. Robione maszynką — zmienia sierść na miękką, gęstą i podatną na kołtuny. Rytm trymowania to zwykle dwa razy w roku, ale zależy od tempa wzrostu sierści u konkretnego psa.

Kiedy rasy krótkowłose też potrzebują wizyty w salonie

To mit, że labradorowi, beaglowi czy bokserowi groomer nie jest potrzebny. Owszem, nie strzyże się ich. Ale sezonowe linienie u tych ras potrafi wypełnić odkurzacz w ciągu jednego spaceru po domu. Profesjonalna kąpiel z wyczesywaniem w trakcie i po suszeniu usuwa 3–4 razy więcej martwego włosa niż mycie w domu pod prysznicem.

Dla ras krótkowłosych optymalny rytm wizyt to 2–3 razy w roku z nasileniem wiosną i jesienią, kiedy linienie jest najintensywniejsze. Wiosną właściciel husky’ego przynosi do salonu dosłownie kilogram podszerstka — to nie przesada, to rzeczywistość każdego groomera pracującego z rasami nordyckimi.

Higiena psa to nie tylko sierść. Podczas każdej wizyty warto zadbać też o pazury, uszy i okolice oczu — niezależnie od tego, czy pies wymaga strzyżenia, czy nie.

Kołtuny u psa — skąd się biorą i jak szybko powstają

Kołtuny u psa nie pojawiają się z dnia na dzień. Tworzą się tygodniami — najpierw jako luźne sploty przy skórze, których nie widać gołym okiem. Szczególnie podatne miejsca to za uszami, pod pachami, w pachwinach i wokół obroży. Właściciel, który nie czesze psa regularnie, często nie zauważa problemu, dopóki sierść nie jest już zbita na całej długości.

Usuwanie kołtunów przy skórze wymaga nożyczek — maszynka nie wejdzie wystarczająco głęboko, żeby podciąć maty bez ryzyka skaleczenia. To praca żmudna, niekiedy bolesna i znacznie droższa niż regularna wizyta co 6–8 tygodni. Pies po takim zabiegu kojarzy salon z nieprzyjemnym doświadczeniem i przy kolejnej wizycie zaczyna się bronić już przy samochodzie.

Najlepsza profilaktyka to czesanie w domu między wizytami — 2–3 razy w tygodniu u ras długowłosych, raz w tygodniu u ras z podszerstkiem. Nie musi to trwać długo. Dziesięć minut ze szczotką po spacerze robi różnicę, którą groomer widzi od razu.

Jak sezon wpływa na częstotliwość wizyt

Wiosna i jesień to okresy intensywnego linienia u większości ras z podszerstkiem. W tym czasie wizyty warto zaplanować bliżej siebie — nawet co 4–5 tygodni, zamiast standardowych 6–8. Latem, przy wysokich temperaturach, część właścicieli decyduje się na krótsze strzyżenie — żeby psu było chłodniej podczas spacerów i leżakowania w domu.

Zimą tempo wzrostu sierści u wielu ras zwalnia, ale nie zatrzymuje się. Psy, które spędzają dużo czasu na dworze, narażone są na dodatkowe zabrudzenia i mechacenie sierści. Jesień to też czas, kiedy obroże i szelki częściej powodują tarcie — warto wtedy sprawdzić, czy pod nimi nie tworzą się kołtuny.

Zdrowa sierść psa przez cały rok wymaga rytmu, nie tylko reakcji na problemy. Groomer, który zna psa od kilku sezonów, potrafi zaproponować plan wizyt dopasowany do konkretnej rasy i trybu życia — bez przekonywania właściciela do usług, których pies nie potrzebuje.

Jak ustalić rytm wizyt dopasowany do swojego psa

Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Pudel strzyżony co 6 tygodni będzie wyglądał i czuł się dobrze. Ten sam pudel strzyżony co 4 miesiące będzie wymęczony podczas wizyty, a groomer spędzi dwa razy więcej czasu na pracy z zaniedbaną sierścią.

Warto zapytać groomera wprost: jak często powinienem tu przyjeżdżać z tym konkretnym psem? Dobry odpowie konkretnie, biorąc pod uwagę rasę, strukturę sierści i to, jak pies funkcjonuje między wizytami. Nie będzie namawiał do częstszych wizyt, niż wynika to z faktycznych potrzeb zwierzęcia.

Szukając groomingu w Poznaniu dla swojego psa, warto zaplanować pierwszą wizytę jako konsultację — żeby ustalić nie tylko termin strzyżenia, ale też rytm pielęgnacji na kolejne miesiące. Bruno Grooming przy ul. Głogowskiej 182 pracuje z psami różnych ras i chętnie pomoże ustalić plan, który sprawdzi się w praktyce. Regularne wizyty w odpowiednich odstępach to najprostsza inwestycja w zdrową sierść i spokojnego psa przez cały rok.

rezerwacja
online